Za co kochamy Toruń

IMAG0521

Blisko osiem wieków temu zaczęła się wielka przygoda, która trwa do dziś. Kilka dni po Bożym Narodzeniu 1233 roku narodziło się Miasto, które zachwyca miliony przyjezdnych, łaskawie pozwalając odkrywać swoje tajemnice.

Kochamy Toruń za stalową wstęgę Wisły, przecinającą Go w pół, za złote wskazówki na tarczy ratuszowego zegara, za gwar tłumu i potoki gości płynące korytami staromiejskich ulic. Kochamy za krzywość Krzywej Wieży, jęk tramwajów wchodzących z impetem w zakręt, za geniusz Kopernika i pieprzność słynnych miejscowych specjałów. Za niebotyczność Panny Marii, przysadzistość św. Janów, ażur św. Jakuba. Za październik na Kępie Bazarowej, maj na Winnicy, grudzień na Cmentarzu Garnizonowym, kiedy nieprzebrane stada gawronów oblepiają nagie gałęzie drzew.

 

Trzeba powiedzieć, że lista jest długa. Tak długa, że gdyby zmienić ją w szarfę piernikowego ciasta, sięgnęłaby granic najbliższej, sąsiedniej galaktyki. Uważamy, że być torunianinem to wielki zaszczyt i kredyt. Spłacamy go, opowiadając o Mieście. Dość gadania. Chodźcie! Pora ruszać.

 

 

Co możemy zrobić, żebyś i Ty Go pokochał?


Cóż, wystarczy, że przyjedziesz. Miasto jest i zachwyca. Gdyby jednak Szanowni Goście potrzebowali opieki i wskazówek już zakochanych, służymy.

Zwiedzanie dla dorosłych
Prawdopodobnie byłeś w Mieście, kiedy ledwie wyrastałeś głową ponad stół. Tak – to prawda. Toruń należy do najpopularniejszych pośród młodych i jeszcze młodszych turystów. Już sam piernik sprawia, że dzieciarnia wyjedzie stąd oczarowana. Sprawdźmy więc, co zmieniło się w ostatnich kilkunastu, a może i kilkudziesięciu latach!

Skoro wszyscy jesteśmy dorośli, nie zabraknie opowieści z pieprznym – niekoniecznie piernikowym – tłem. Opowiemy o aferach sprzed wieków, zaprowadzimy w miejsca, które dawnymi czasy odwiedzał najwyżej kat, przypomnimy mrożące krew w żyłach historyjki, które sami zasłyszeliśmy z ust najstarszych torunian. Wreszcie - podpowiemy, gdzie napić się piwa, by nie kosztowało „turystycznie”.

Zwiedzanie dla szkół
Czy można sobie wyobrazić salę lekcyjną wyposażoną lepiej niż Miasto? Uczymy historii, w czym pomoże Ratusz Staromiejski, Krzywa Wieża i Brama Klasztorna. Biologia w Ogrodzie Botanicznym i na Kępie Bazarowej. Fizyka, matematyka i astronomia w Domu Kopernika, Planetarium i obserwatorium w pod toruńskich Piwnicach. Odwiedzimy też Młyn Wiedzy. Spacer po ulicy Szerokiej to doskonałe zajęcia z wiedzy o społeczeństwie i barwny wstęp do szerzej pojętej socjologii. Muzyki uczymy w chopinowskiej Szafarni, a wartkie i energiczne zwiedzanie ma w sobie wiele z wychowania fizycznego.

Po trudach nauki już tylko przyjemności. Piernik wypieczony w jednym z kilku muzeów np. Muzeum Piernika czy porywająca opowieść o przeszłości miasta w Domu Legend Toruńskich.

Gry miejskie
Król, królowa, wieża, goniec. Wszystko to na szachownicy średniowiecznych kwartałów historycznego śródmieścia. Od lat piszemy scenariusze gier fabularnych. Bez większego wysiłku zostaniesz obrzydliwie bogatym kupcem sukiennym, mnichem niemową, synem burmistrza – aferzysty, katem, czy trzęsącym się z zimna żebrakiem. Wszyscy jesteśmy pionkami!

Nocne zwiedzanie
Kiedy gwiazdy się na niebie złocą, wszystko smakuje inaczej – Miasto też. Wiślana panorama Torunia nie ma sobie równych za dnia, a nocą po prostu brak słów, by ją opisać. Mimo późnych godzin, gwar nie ustępuje. Letnie ogrody restauracyjne pękają w szwach. To świetna pora na romantyczną przechadzkę i jeszcze lepsza, by posłuchać opowieści z grozą i dreszczem.

Powrót